*Violetta*
-LUUUUUDMIIIŁAAAA!!!!!!!!!!!!!!! Spóźnimy się na samolot do BA-krzyczałam co ta dziewczyna tam robi
-No już idę! Pali się czy co??-odparowała
-TAAAK PALI SIĘ!! ZARAZ MAMMY SAMOLOT A TY SIĘ JESZCZE GUZDRZESZ!!!-dalej się darłam
-Która godzina?-zapytała Ludmiła
-Kobieto już jest w pół do 13!-poinformowałam
-Co???!! Przecież się na samolot spóźnimy!!! Czego nic nie mówisz??!!-krzyknęła i zanim zdążyłam mrugnąć zbiegła na dół i pociągnęła mnie za rękę ku wyjściu-Mogłaś mi powiedzieć -Dodała z wyrzutem
-Gadam o tym przez 15 minut co ty robiłaś tyle czasu na górze?-zapytałam
-No..wiesz..yyy..ten...-jąkała się
-No wyobraź sobie że nie wiem gadaj!!!-byłam strasznie ciekawa
-No bo pamiętasz jak ci mówiłam że przez internet poznałam pewnego chłopaka o imieniu Braco?-Zapytała
-Pamiętam a co?-zapytałam coraz bardziej zaciekawiona
-Nooooo on mieszka w BA-powiedziała Ludmiła
I zaczęłyśmy piszczeć bowiem Luśka szalała za Braco chociaż zna go tylko 2 tygodnie i jeszcze przez internet
-EJ!!!!-Krzyknęłam w końcu
-Co?!-zapytała zdezorientowana Ludmiła
-Samolot!!!!!!
-Aaaa!!!!Dzwoń po taksówkę!!!-rozkazała mi
Jak powiedziała tak zrobiłam
Po 10 minutach przyjechał nasz transport
Powiedziałyśmy kierowcy żeby jechał na lotnisku
Zostało nam 10 minut
Wybiegłyśmy z samochodu jak torpedy i popędziłyśmy do wejścia
-Pasażerowie lotu 203 do Buenos Aires ...
W ostatniej chwili przekazałyśmy stewardesie bilety i zajęłyśmy miejsca
Trochę porozmawiałyśmy i po chwili Lusia zasnęła ja postanowiłam słuchać muzyki Słuchałam mojej ulubionej raperki Nicki Minaj matko jak ona nawija!!! Przed chwilą pilot poinformował nas że lądujemy postanowiłam obudzić Ludmi :
-Hej mała wstawaj-szeptałam jej do ucha
-Mamo jeszcze minutkę-odpowiedziała zaspana Dobra czas zmienić taktykę
-W Chanel jest wyprzedaż-powiedziałam jej do ucha
-GDZIE??!?! KIEDY??!-krzyknęła a wszyscy pasażerowie się na nas patrzyli a Ludmiła się zaczerwieniła
-Lądujemy mała-powiedziałam rozbawiona
-Nie żyjesz-powiedziała przez zaciśnięte zęby
-Też cię kocham-odparowałam wyszczerzona
Wylądowaliśmy i wzięłyśmy walizki i ruszyłyśmy pod adres pod którym będziemy mieszkać. Rodzica nam go kupili
Właśnie doszłyśmy pod dom to co zauważyłyśmy to nie był dom to była Willa !!! Z basenem!!!! Weszłyśmy do domu i od razu poleciałyśmy go zwiedzać Weszłyśmy na piętro Ludmiła poleciała na lewo a ja na prawo równocześnie krzyknęłyśmy:
-Ten pokój jest mój - po czym się zaśmiałyśmy ja miałam swoją łazienkę i Lusia też
Poszłyśmy do Salonu i oglądałyśmy MTV gdy Lusia dostała sms.
*Ludmiła*
Dostałam sms :
OD: Bracuś :**
Jesteś już w Buenos?
DO:Bracuś :**
Taak
OD:Bracuś :**
Spotkamy się? Możesz przyjść z Violettą :) <3
DO:Bracuś :**
Oki gdzie mamy podejść?
OD:Bracuś :**
Wiesz gdzie jest Studio 21 ?
DO:Bracuś :**
Kojarze zaraz będziemy :**
OD:Bracuś :**
Czekamy :***********
My?? z kim on tam jest no nic
-Viola idziemy zbieraj się-powiedziałam
-No ale gdzie ?-zapytała się
-Nie pytaj się tylko chodź-powiedziałam
-Ja pierdole-mruknęła pod nosem
-Nie pierdol tyle bo ci się rodzina powiększy-powiedziałam
Ona nic nie powiedziała tylko ubrała buty i poczekała na mnie przy drzwiach. Gdy byłam gotowa ruszyłyśmy do Studia Trochę pogadałyśmy w pewnym momencie Ktoś wpadł na Violę i tym samym wylał na nią swojego shake'a
-JAK ŁAZISZ FRAJERZE!!!-krzyknęła uuu będzie ciekawie
-Słuchaj księżniczko weź się ogarnij bo to twoja wina!!-krzyknął chłopak
-Moja wina?!! Moja Wina??! Lusia słyszałaś ?! Moja wina??! To ty na mnie wlazłeś !!!Jak źle widzisz to se okulary kup!!Wiesz ile ta bluzka kosztowała??!!To była moja ulubiona!!! To wszystko twoja wina!!!-krzyczała Viola
Szatynowi chyba się zrobiło głupio bo się zaczerwienił
-No przepraszam ! Nie chciałem!!
-Nie chciałeś ale zrobiłeś!!Ughh!! Lusia idziemy ale już-teraz zwróciła się do mnie i odeszła trochę w przód
-Przepraszam za nią..-chciałam dokończyć ale Viola pociągnęła mnie za rękę
Odeszłyśmy z 20 metrów w przód zostawiająć zielonookiego szatyna samego
-To moja ulubiona bluzka! A teraz jest cała w jagodach-mówiła załamana
-Spokojnie kupię ci nową nie smutaj-powiedziałam
Pogadałyśmy jeszcze troszkę i nawet nie zauważyłyśmy gdy podeszłyśmy do studio
-Ludmiła ??-Ktoś mnie zawołał obróciłam się i zobaczyłam Braco
-Braco??-zapytałam i rzuciłam się chłopakowi na szyję Viola chwilę poczekała i przedstawiła się blondynowi
-Chodźcie poznacie moją paczkę-powiedział Braco i pociągnął mnie za rękę w ostatniej chwili chwyciłam też rękę Violi
-Dziewczyny poznajcie Cami, Fran, Marco, Maxiego i Brodwaya to jest Ludmiła a to Violetta
-Cześć- powiedzieli chórem
-Hej-odparłyśmy równocześnie po chwili Ja rozmawiałam z Braco Cami Fran i Brodem a Viola była zajęta Maxim czy coś się szykuje?
*Violetta*
Rozmawiałam z Maxim super się z nim gadało to fajny chłopak i brzydki też nie jest
-Co się stało z tą piękną bluzką?-zapytał w pewnym momencie brunet
-Jakiś Frajer na mnie wpadł i oblał mnie shake'em -powiedziałam podłamana
-Chodź ze mną w szafce mam kilka moich bluz i bluzek-powiedział i pociągnął mnie ku szafkom
Gdy tam doszliśmy chłopak dał mi żółtą gładką bluzkę i niebieską zapinaną bluzę Maxi wskazał mi toaletę dla dziewczyn w której się ubrałam wyszłam z niej i powiedziałam do Maxiego
-Pewnie wyglądam jak idiotka co nie??
-Coś ty wyglądasz mega uroczo-powiedział wziął mnie pod ramię i wyszliśmy ze Studio gdzie były: Lu Fran Cami Brodway Braco i Marco
-WYGLĄDASZ JAK DAMSKI ODPOWIEDNIK MAXIEGO !!!-krzyknęły równocześnie Camila i Francessca Na co wszyscy wybuchnęli śmiechem Pogadaliśmy jeszcze chwilę a potem Braco i Maxi zaprowadzili nas do domu gdzie od razu razem z Ludmiłą walnęłyśmy się na kanapę w butach i ciuchach i zasnęłyśmy
Następny dzień:
Obudził mnie dzwonek do drzwi poszłam je otworzyć żeby ten dzwonek nie obudził Lu gdy je otworzyłam zamurowało mnie:
-CO TY TU ROBISZ???!! ...
------------------------------------------------------------------------
Matko 1 rozdział wydaje mi się długi dajcie o sobie znać w komciach <3
Niedługo pojawi się next
Pozdrawiam Alexis
Całkiem fajny :) Będę tu zaglądać :3
OdpowiedzUsuńMiło :3 Co ci się najbardziej spodobało?
OdpowiedzUsuń,,W Chanel jest wyprzedaż-powiedziałam jej do ucha
Usuń-GDZIE??!?! KIEDY??!-krzyknęła a wszyscy pasażerowie się na nas patrzyli a Ludmiła się zaczerwieniła "
xd
Takie szaloooone
OdpowiedzUsuńTak jak my
hahaha świetne! :D
OdpowiedzUsuńDamski odpowiednik Maxiego mnie rozwalił! :D
Czekam na kolejny rozdział! :)
Już dodaję tego bloga do listy czytelniczej! :)
Pozdrawiam! <3
Dziękuje a myślałam że nie umiem pisać xD
UsuńJak miłoooo
Next będzie jeszcze dzisiaj albo jutro
Booskie
OdpowiedzUsuń