środa, 2 lipca 2014

Rozdział 2

Następny dzień:
Obudził mnie dzwonek do drzwi poszłam je otworzyć żeby ten dzwonek nie obudził Lu gdy je otworzyłam zamurowało mnie:
-CO TY TU ROBISZ???!! -krzyknęłam oburzona bo przed moimi drzwiami stał ten frajer  który upaprał mi całą bluzkę jagodami 

-No ja mieszkam obok? i przyszedłem się przywitać z nowymi sąsiadami-Mówił zdezorientowany.Nie,Nie,Nie!!!!!!! Błagam powiedzcie że to tylko sen i że ten palant tu nie mieszka
-Ja mieszkam obok z moją najlepszą przyjaciółką Ludmiłą-powiedziałam 
-Ooo czyli będziemy sąsiadami -powiedział...uśmiechnięty?
-Czego się tak szczerzysz mnie wcale nie cieszy fakt że będziemy obok siebie mieszkać-rzekłam
-Masz śliczną bluzę-powiedział a ja dopiero teraz się zorientowałam że mam jeszcze na sobie bluzę Maxiego Zaczerwieniona spuściłam głowę,
-I ślicznie się rumienisz-poinformował mnie-Jak się nazywasz ślicznotko? Ja jestem Leon ,Leon Verdas
-Tak bardzo mnie to cieszy możesz już iść?-zapytałam i chciałam zamknąć mu drzwi przed nosem jednak on przytrzymał je nogą co wywołało delikatny huk bowiem tymi drzwiami to ja chyba bardziej chciałam trzasnąć. I mimo że uderzenie było ledwo słyszalne jednak wystarczyło by obudzić Lu już po chwili słyszałam jej krzyk:
-VIOLETTA VIVEN CASTILLIO!!!! CZEMU BUDZISZ SWOJĄ NAJLEPSZĄ PRZYJACIÓŁKĘ O W PÓŁ DO 10 !!!! PRZECIEŻ WIESZ ŻE JAK JESTEM NIE WYSPANA TO JESTEM NIE DO ZNIESIENIA!!!
-Przepraszam Lu nie denerwuj się już będę cicho śpij dalej-powiedziałam "skruszona"(czujecie ten sarkazm?)
Usłyszałam jeszcze jej pełne dezaprobaty mruknięcie 
-Violetta Viven hmm jak ładnie-powiedział szatyn-Noo to jak już się znamy to może wyskoczysz ze mną na kawę co?-zapytał i dziwnie poruszał brwiami No świetnie jakiś tani podrywacz Już mu miałam odpowiedzieć ale uratował mnie telefon
-Na razie yy..ten..Leon muszę to odebrać pa-powiedziałam i zamknęłam szybko drzwi jakby w obawie że znowu je zatrzyma
Poszłam w stronę kuchni gdzie leżał mój telefon chwyciłam go i nacisnęłam zieloną słuchawkę:
M:Halo Violetta?
V:Maxi? Cześć skąd masz mój numer jeśli mogę wiedzieć
M:Ludmiła mi dała
V:Aha oki po co dzwonisz?
M:Chciałem zapytać czy macie ochotę iść z nami do kina?
V:Z wami czyli z kim?,
M: Ja, Braco,Fran, Marco,Camila Brodway i jeszcze taki jeden kolega Camili
V:Okej to o której
M:O 17 przyjdę po ciebie
V: Dobra spoko będę czekać Braco też przyjdzie po Ludmiłę?
M:Chyba tak
V:Okej to ja kończę 
M:Tak szybko?
V: Maxi jest już prawie 9 a ja muszę zjeść śniadanie , posprzątać , iść do fryzjera i na zakupy jeszcze się przebrać
M:O Matko od samego słuchania mnie boli głowa To powodzenia w tych...ee...czynnościach Buziaki do zobaczenia
V:Buziaki PAA
Zakończyłam rozmowę i postanowiłam iść obudzić Ludmiłę
Tak wiem zła ja dopiero zasnęła a ja ją będę budzić Weszłam do salonu ruszyłam w stronę kanapy i delikatnie zaczęłam szturchać przyjaciółkę nie przyniosło to efektu więc zaczęłam ją łaskotać kilka razy się przekręciła na bok aż w końcu zaczęła się chichrać :
-P..p...p..prze..s...s..t...a....aa...a.a.a.ń Vi...Vi..Vii..oo.lle..tt..aa-mówiła przez śmiech
-A wstaniesz?-zapytałam
-T..Ta..Tak!!!-krzyknęła i przestałam ją męczyć
-Dlaczego mnie budzisz?
-Bo o 17 przychodzą po nas Maxi i Braco i idziemy do kina a ja za godzinę idę do fryzjera a ty masz tu posprzątać!
-Dobrze mamo-powiedziała Ludmiła
-Jędza-mruknęłam
-Też cię kocham-odparła Ludmiła
Poszłam na górę się ubrać  gdy zeszłam Lusia była w kuchni i przygotowywała płatki usiadłam przy blacie i cierpliwie czekałam na śniadanie
Po chwili płatki stały już przede mną zjadłam je ze smakiem podziękowałam i odeszłam od stołu aby ubrać trampki
Potem wyszłam i ruszyłam do salonu fryzjerskiego "CARPE DIEM" Tam przywitałam sie z Felicią bo tak nazywała się fryzjerka i usiadłam na fotel
Felicia umyła mi włosy szamponem brzoskwiniowym przesiadłam się na drugie siedzenie gdzie fryzjerka zrobiła mi piękną fryzurę:


Jestem blondynką tak jak Ludmiła!!! Jaram się ty!!! Nie no ciekawe co powie Lusia jak mnie zobaczy

Podziękowałam Felicji dałam jej wyznaczoną kwotę i wyszłam z salonu. Gdy byłam już pod moim domem zaczęło kropić.
Haha to trzeba mieć szczęście. Weszłam do domu a Ludmiła siedziała na kanapie i oglądała Sagę Zmierzch maaaatkooo ile można jakby oglądała Harry'ego Pottera to jeszcze bym zrozumiała No ale nie rozumiem Bella zakochuje się w Edwardzie który jest wampirem..  już mi się to znudziło. Gdy zdjęłam buty i odwiesiłam kluczyki na wieszaczek Ludmiła  popatrzyła na mnie jak na kosmitkę i wydusiła tylko:
-PIĘKNIE WYGLĄDASZ
-Dziękuje co tak na mnie patrzysz-zapytałam
-Jesteś przepiękna-powiedziała ze zdziwieniem
-A wtedy nie byłam no wiesz dzięki-powiedziałam troszeczkę oburzona
-Nie no nie o to chodzi. Tylko wyglądasz jakoś tak inaczej. Jak cie Maxi zobaczy to mu kopara opadnie-powiedziała i zrobiła śmieszną minę
-Luśka nie denerwuj mnie-odparłam-Wiesz kto jest naszym sąsiadem?
-NIE KTO?-zapytała zaciekawiona
-Pamiętasz tego palanta, który na mnie wpadł?-przytaknęła-No więc on
-Nie gadaj-powiedziała zszokowana
-No ja ci mówię, Lusia która godzina ?-zapytałam ją
-15 a co?
-O 17 chłopaki przychodzą-powiedziałam a Ludmiła pisnęła
-Mamy dwie godziny!!!
-Tak szybko lecimy-powiedziałam i Ludmiła poleciała do swojego pokoju a ja do swojego Usiadłam przy toaletce i zaczęłam robić make-up następnie ubrałam się w skórzane leginsy i dziewczęcą koszulę spojrzałam na zegarek: 16:50 JUŻ???!!
Założyłam jeszcze czarne szpilki i wybiegłam z pokoju omal się nie zabijając na schodach Ludmiła siedziała na Kanapie i czekała na kanapie. Po chwili rozbrzmiał dzwonek do drzwi:
DING DONG
Otworzyłam i ujrzałam Maxiego i Braco mina bruneta bezcenna:

-W.w.w.w.w.w.yyy.gląa..dasz..pppppiiięeęęknię-powiedział jąkając się

Zaśmiałam sie i zawołałam Ludmiłę i pojechaliśmy czerwonym porshe pod kino.
Tam Byli już : Fran i Marco Cami i Brodway i ...Leon chwila co tu robi Leon?
-Ślicznie wyglądasz Violu-powiedzieli wszyscy chórem oprócz Leona który pożerał mnie wzrokiem starałam się to ignorować
-Na co idziemy Maxi?-zapytałam chłopaka ale odpowiedzieli mi wszyscy chłopacy:
-HORROR!!!!!!!-zaprotestowałam z dziewczynami:
 W końcu musieliśmy cos wybrać więc stanęło na tym że Fran i Maxi będą musieli grać w marynarza FRAN PRZEGRAŁA!!!!!
NIE!!! NIENAWIDZĘ HORRORÓW !!! Ludmiła zresztą też. Kupiliśmy popcorn i poszliśmy na salę kinową siedziałam pomiędzy Maxim a Leonem . 2 minuty reklam i  film się zaczął w strasznych momentach przytulałam sie do Maxiego a on się cieszył jak głupi bateryjką w jednym strasznym momencie przytuliłam się do Leona ale natychmiast się odsunęłam nie chciałam mu dać tej satysfakcji po Filmie poszliśmy jeszcze na piwo i potem z buta wróciliśmy do domu Gdzie zarówno ja jaki i Ludmiła znowu zasnęłyśmy na kanapie
--------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam was za to cos do góry
Nie dość że krótkie to jeszcze bezsensowne
Obiecuję postaram się aby 3 była dłuższa i lepsza
Dajcie o sobie znać w komentarzu
Alexis :***

5 komentarzy:

  1. To tamto jest beznadziejne next jutro albo pojutrze

    OdpowiedzUsuń
  2. GENIALNE A NIE BEZNADZIEJNE

    OdpowiedzUsuń
  3. 23 yrs old Accountant I Alic Newhouse, hailing from Gravenhurst enjoys watching movies like ...tick... tick... tick... and Kayaking. Took a trip to Lagoons of New Caledonia: Reef Diversity and Associated Ecosystems and drives a Sable. dodatkowy odczyt

    OdpowiedzUsuń
  4. prawnik rzeszów - Jesteśmy prawnik-rzeszow.biz, kancelarią prawną z siedzibą w Rzeszowie. Jesteśmy małą kancelarią, dopiero zaczynamy swoją działalność, dlatego potrzebujemy dotrzeć do większej liczby osób. Oferujemy usługi prawnicze i musimy rozpowszechnić naszą nazwę, więc jeśli masz czas, aby napisać o nas, będziemy wdzięczni. Chciałabym podziękować za poświęcony czas, ponieważ wiem, że jesteście bardzo zajęci i naprawdę to doceniamy. Jeśli masz jakieś pytania, proszę nie krępuj się pytać.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli czytasz to komentujesz,jeżeli komentujesz to motywujesz
Każdy komentarz jest ważny !!!!!!!!!!!